|
sobota, 29 maja 2010
Tajemnica Tarota
Cześć ponownie, mówiłem, że niedługo napiszę i piszę. Dzisiaj chciałem tylko przedstawić wam książkę dotyczącą tarota. Jesto to naprawdę ciekawa publikacja, która może zmienić twoje życie. Nie ma sensu, żebym ją tutaj pod niebiosa zachwalał, bo wiem, że i tak kliknąć powinni tylko Ci, którzy czują faktyczną potrzebę kliknięcia.
poniedziałek, 24 maja 2010
Długa przerwa
Bardzo długo nie pisałem, wcale z tego powodu się nie cieszę, ale ogólnie mam nadzieję, że niebawem uda mi się znaleźć jakiś fajny, paranormalny temat, który mógłbym poruszyć. Proszę jeszcze o odrobinę cierpliwości, odrobinę :)
poniedziałek, 22 lutego 2010
szkoła tańca wrocław
Koleżanka prowadzi szkołę tańca, prosiła żebym wszystkich wrocławian, którzy lubią tańczyć zaprosił na tą stronę internetową i zachęcić do odwiedza nia pokazów i tańców brzucha we wrocławiu. Jeżeli jest ktoś zainteresowany zapraszam gorąco:
środa, 10 lutego 2010
opowiadania paranomalne
Tak sobie myślę, że dobrze będzie zamieścić wam jakieś fajne opowiadanie paranormalne: gdzieś znalazłem takie coś: Nie wierzę w nic, nie pragnę niczego na świecie, Nirwany, w której istność pogrąża się cała
czwartek, 14 stycznia 2010
Blogi mi poblokowali.
Ale nie lamcie się. Ten został i mam nadzieję, że jeszcze uda mi się tutaj napisać coś sensownego i wartego uwagi. Ale najpierw muszę się z NIMI uporać i załatwić to jak należy. Po męsku, z reworwelem w ręczy, czy nawet w gębie. Kurde.
piątek, 11 grudnia 2009
środa, 02 grudnia 2009
historia sprzątaczki.
Opowiem wam historię pewnej sprzataczki. Pewnego dnia, gdy szła do pracy usłuszała, że ktoś za nią idzie. Spojrzała na cienie przed sobą - niczego nie było widać. Pomyslała, że ktoś jest jeszcze bardzo daleko. Spojrzała drugi raz gdy kroki stały się głośniejsze i wyraźniejsze - wiedziała, że to idzie kobieta. Niestety znowu cieniu nie było widać. Odwróciła się i nikogo nie zobaczyła. Gdy wychodziła z pracy wieczorem napadła ją jakaś kobieta. Przeleciałą ją i zgwałciła wibratorem. Zgwałcona uważa, że był to duch... My niestety nie wiemy i nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić. Policja nawaliła. Nikogo od spraw paranotmalnych nie wezwano.
niedziela, 29 listopada 2009
Czy w 2012 będzie koniec świata?
Od razu przyznam się, że temat potraktuję łagodnie i bez wiekszego halo. Nie mam zamiaru sypać wam (podobno) faktami, jakimi dzielą się super naukowcy i wszyscy inni ze świata nauki i wiedzy i przewidywania różnych rzeczy. Po prostu powiem co myślę i co myślą moi znajomi i znajomi moich znajomych. Bo według nas żadnego końca świata nie będzie. te wszystkie głupowate przesłanki sa o kant dupy rozbić, bo tak naprawdę nie potwierdzają nic ponadto, że człowiek nadal nic nie wie i wszelkie badania i proroctwa opierają się na wiedzy inteligentów sprzed tysięcy wieków. No sory, ale jeżeli majowie zakończyli swój kalendarz na 2012 roku to może mieli ku temu jakiś ciekawszy powód niż koniec świata? Jak dla mnie to najciekawszym powodem byłoby lenistwo. zwyczajne lenistwo, bo kiedyś trzeba było skończyć swoj kalendarz. I tak byli na tyle mądrzy, że wiedzieli, że umrą wiele, o wiele wcześniej i nie mogli podejrzewać, że ich zapiski zostaną kiedykolwiek przez kogokolwiek odnalezione, dlatego taki kalendarz jest o kant dupy rozbić. Identycznie sprawa ma się z tym przebiegunowaniem, jakąś planetą nibiru czy nubiru - mniejsza z tym. To pic na wode i fotomontaż, aby film 2012 zarobił krocie i stał się naprawdę sławną produkcją. I to wszystko co chciałem dzisiaj powiedzieć. Kiedyś tam jeszcze będę kontynuował temat.
poniedziałek, 16 listopada 2009
zrozumienie zjawisk paranormlanych
Dzisiaj będzie krótko, bo ja lubię bardzo krótkie, ale za to troszkę treściwe wiadomości. Do rzeczy: Jak zrozumieć zjawiska paranormalne?
środa, 11 listopada 2009
diabelskie stworzenia
Przynoszę wam kolejną pogłoskę drodzy czytelnicy. Tym razem jej tematem są diabelskie stworzenia, istoty zepsute do szpiku kości, ludzie i zwięrzęta, które przenikły złem na wylot. Aż sączyła się z nich złość i rządza prawdziwej krwawej jadki! Ale dobra, może nieco przesadziałem z tym opisem - ale mrożący krew w żyłach co nie? Wiem, wiem ;) Będzie tak dokłądnie o zwierzętach, które zabijają i ze szczególnym okrucieństwem męczą swoje ofiary. Sam widziałem na własne oczy zabójstwo dokonane przez bernardyna. Zabił własnego właściciela za to, że upuścił miskę podczas nakładania mu jedzenia. Gdy miska upadła wydała bardzo dziwnie brzmiący odgłos (metalowa miska uderzyła o krawęć blaszanego dachu budy dla psa), gdy pies go usłuszał zaczął ujadać. Gdy właściciel sięgnął po miskę został pozbawiony swoich najcenniejszych genitali, jądra poszły w górę a człowiek zawył z bólu. Nikt nie był w stanie mu pomóc, każdy się bał, połowa przechodniów wyciągnęła telefony kompórkowe i pewnie każdy dzwonił na pogotowie. Ja olałem sprawę, przeczytałem o niej później w naszej małej lokalnej gazecie. Facet umarł zanim dotarł do szpitala. Debile nie zazdwonili na policję, żeby uciszyć psa. Zanim ktoś się dostał do człowieka cały podwórek był zagrożony. Żona z dziećmi podobno patrzyła się przez okno jak ich ukochany pies zabija własnego pana rozszarpując go na kawałeczki. Pies oczywiście został uśpiony. Nigdy nie badali jego mózgu. A słyszeliście o wściekłym kogucie na targu? Zwierzoptak dostał takiego szału, jakby diabeł żywy w niego wstąpił. Było to w momencie, gdy rolnik chciał go pokazać zainteresowanemu klientowi. Wyjął go z klatki a ten rzucił się z dziobem na tego klienta. Szczęście, że facet mocno zdążył złapać za pióra, ale to nie pomogło, gdy kogut zaczął atakować człowieka, który go trzyma. Rozpętał takie piekło, że dziesięć osób wyszło z nieodwracalnymi uszkodzeniami skóry na twrzy, ze dwadzieścia z takimi samymi na rękach i nogach. Kogut zwiariował, czy kara diabelska spotkała tych ludzi? Jak wyjaśnić tą sprawę? - Właśnie, nad tym samym zastanawialiśmy się z kolegą, gdy siedzieliśmy na werandzie oglądając gwiazdy. Cieszę się, że nie mam ani kogutów, ani dużego psa. Mam nadzieję, że mysz nie jest w stanie mnie zagryźć na śmierć. I na dzisiejszy wieczór to będzie wszystko. Dla zainteresowanych polecam rozwinięcie tematu i poszukanie więcej w google, bo wiele zwierząt codziennie dostaje diabelskiego kopa. A przecież przez całe dotychczasowe życie był grzeczne, potulne i miłe... Niestety, coś tutaj musi być nie tak.
|